
Co piątek dostajesz ode mnie konkretne podpowiedzi na to, co w kuchni zabiera Ci najwięcej czasu i sił: jak dzięki prostym schematom przestać codziennie zastanawiać się, co ugotować, jak wydawać mniej na jedzenie i jak zwiększyć ilość warzyw na talerzach Twojej rodziny, nawet kiedy na widok brokuła słyszysz głośne „bleee”.
Co piątek konkretne podpowiedzi do Twojej kuchni.

Każdy list to konkret, który wykorzystasz w swojej kuchni jeszcze w tym samym tygodniu.
Dostajesz przepis z moich Planów Żywieniowych i podpowiedzi, jak zrobić z niego kolejne posiłki: co zamienić, jaki sos dodać, z czym podać. Korzystasz z tego, co już masz w lodówce, zamiast kupować osobny zestaw składników do każdego dania.
Jeśli przy obiedzie więcej czasu spędzasz na przekonywaniu rodziny do warzyw niż na jedzeniu, jest prostszy sposób. Pokazuję, jak dorzucić warzywa i białko do dań, które wszyscy u Ciebie już jedzą: do sosu, placków, zupy czy naleśników. Talerz wygląda jak zwykle, a jest na nim więcej.
Otwierasz Instagram i dowiadujesz się, że znowu coś robisz źle. Wczoraj chodziło o parówki, dziś o pestycydy w marchewce z Biedronki. Jako dietetyczka kliniczna pomagam Ci sprawdzać te informacje: co rzeczywiście warto zmienić w żywieniu rodziny, a co nie wymaga kolejnej kuchennej rewolucji.
Zrzuty ekranu z mojej skrzynki. Nazwiska ukryłam.







Jestem mamą dwóch córek i dietetyczką kliniczną po Uniwersytecie Jagiellońskim. Od dziesięciu lat pomagam rodzinom znaleźć odpowiedź na pytanie: „Jak jeść dobrze, kiedy trzeba jeszcze zrobić zakupy, odebrać dzieci i mieć z czego ugotować obiad?”.
We własnej kuchni korzystam z przepisów, które da się łatwo zmieniać. Mam bazę, do niej dobieram inne dodatki, a w weekend przygotowuję kilka rzeczy na zapas, żeby w tygodniu było łatwiej. Tak powstały moje Plany Żywieniowe, a przepisami z nich dzielę się w Kukletterze.
Tematy biorę z własnej kuchni, z pracy z rodzinami i z Waszych wiadomości. U mnie też bywają dni z frytkami na szybko, dlatego wszystko, co Ci podpowiadam, musi działać w zwykły wtorek, a nie tylko w teorii.
Przepis z moich Planów, sposób, jak zrobić z niego kolejne posiłki, i jeden kuchenny straszak mniej.